Przedsionek Olimpu. Tak w młodości wyobrażałam sobie szkoły i uczelnie artystyczne, miejsca tajemnicze i niedostępne zwykłym śmiertelnikom. Dostęp do nich mieli tylko wybrańcy, kilkanaście osób z kilkuset chętnych, szczęśliwcy którzy złapali Pana Boga za nogi. Wiedzieli to oni sami i wiedzieli wszyscy wokół nich. Jak się okazało, piękna to wizja, ale będąca wyłącznie jedną stroną
Ten wieczór zapowiadał się sympatycznie. Dowcipne dialogi, wartka akcja i wyraziści bohaterowie – tego się spodziewałam. I to dostałam – ale sprowadzić animację studia DreamWorks tylko do takich określeń to grube niedocenienie.