To było bolesne doświadczenie. “Piotrusia Pana” znałam najpierw z dostępnej online płyty, a później ze sceny Teatru Muzycznego w Gdyni. “Piotruś…” od pierwszego kontaktu wywołał we mnie wzruszenie i uczucie to pojawiało się przy każdym kontakcie z tym tytułem. Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy ostatnio wróciłam do tego materiału dzięki znalezionemu ostatnio słuchowisku dostępnym
„Metro” to spektakl, który sam sobie poprzeczkę wiesza bardzo wysoko. Buduje wokół siebie legendę pierwszego polskiego musicalu, którym co prawda nie jest, ale o tym mniej wprawny widz już nie wie. Aktorzy i wokaliści, którzy rozpoczynali karierę od tego tytułu, dziś są gwiazdami polskiej estrady. To jedyny polski musical, który można było oglądać na Broadway’u,